• Wpisów:5
  • Średnio co: 331 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 11:58
  • Licznik odwiedzin:2 063 / 1992 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak się okazało pielegniarka musiała mi podać silny środek uspokajający.Miałam dość tych całych "rzymskich: wakacji.Spytałam się kiedy wyjdę ze szpitala.Jak się okazało będzie to możliwe dopiero za 3 dni.Lecz postanowiłąm ze zrobię niespodziankę Justinowi i wypiszę sie jeszcze dzisiaj na własne żądanie.W głowie mam pustkę..Czuję się jak jakaś
wariatka.Wogóle jak mogłam być taka głupia.Lecz postanowiłąm się tym nie przejmować.W koncu mieszkam w Polsce-odległej od Włoch.Przysięgłam sobie,ze jeszcze zemszczę się na tym całym "MATIM".
Po południu odwiedził mnie Justin.
Szczerze pomyślałam soie po co ten Justin mnie odwiedza??Będzie spalony na całej linii jeśli ktoś goi ze mną zobaczy.
Spytałam go o to:
-Justin tak naprawdę po jaką cholerę ty mnie odwiedzasz??
-B-bbo...widzisz...P--Patrycja jjja...CIEBIE KOCHAM!!Od początku gdy ciebie ujrzałem mocniej zabiło mi serce.Lecz nie mówiłęm Ci nic.Ty byłaś zafascynowana Matim..Wiedziałem,że prędzej czy później Cie zostawi..On tak ze wszystkimi dziewczynami robi.
-Ale Justin...ja nie jestem jestem jeszcze gotowa na nowy związek..
-Tak ale z Matim to od razu byś się związała.Ty widzisz tylko czubek swojego nosa i nic po za tym jesteś zwykłą egoistką!!
-Wyjdź!!!Nie chcę Cie tu więcej widzieć.Rozumiesz.?!
Nagle do ponurej,szpitalnej sali wkroczyła pielęgniarka,wyprowadziła Justina a ja znowu dostałam ten cholerny uspokajający zastrzyk...
Miałąm wszystkich po dziurki w nosie!!!Mati mnie oszukał,Justin wyrobił sobie o mnie negatywną opinię,twierdzi że jestem egoitką,a Karolina..ma mnie głęboko w dupie...Nawet mnie nie odwiedziłą!!Nie stanęła w mojej obronie.Woli zostać popularna i odrzucić swoja najbliższą kuzynkę.Karolina jest tu tak naprawdę dzięki mnie!!
 

 
W klubie bylo duzo Polakow.Juz na wstepie poznalam kolegow Matiego:
Szymona,Artura,Przemka,Grzeska oraz Justina.Jak sie okazalo Justin jest Anglikiem.Mieszkal w Bristolu.Lecz gdy skonczyl 17 lat przerowadzil sie do Polski,Warszawy.Ma teraz 19 lat biegle mowi po Polsku.W klubie roilo sie od nastolatek.Probowalam wyciagnac Matiego do tanca choc sie nie udalo.Lecz Justin zastapil go i po chwili tanczylismy do!rytmicznego kawalka.Gdy piosrnka skonczyla sie bylam juz kompletnie zmeczona wiec zamowilam sok pomaranczowy nastepnie spojrzalam w miejsce w ktorym stal Mati z kolegami lecz go tam nie bylo.Ruszylam w poszukiwaniu mojego boya.Po chwili znalazlam go w jakims ciemnym koncie,pijanego,obsciskiwujacego sie z jakas panna.Odruchowo krzyknelam Mati!
On w koncu spojrzal na mnie:
-co malenka?Ustaw sie w kolejce jak chcesz czulych gestow.Zamurowalo mnie.Stalam jak wryta az uslyszalam za soba rechot kolegow Matiego.Wtedy dotarl do mnie ten przykry fakt.Poczulam sie upokorzona.Zaplakana ruszylam w strone baru,gdzie kupilam butelke wodki po czym wybieglam.Bieglam przed siebie az dotarlam do jakies doliny gdzie byla skala.Przysiadlam na niej i pociagnelam haust wodki.Nie minelo 20 minut a mi powoli zaczal urywac sie film,skonczyla sie wodka.Rano obudzilam sie w jakims dziwnym wymalowanym na bialo budynku podlaczona do jakis rurek.Nade mna siedzial o ile sie nie myle Justin.Obraz mi sie rozmazywal,w glowie wirowalo,w brzuchu lataly motyle,kiszki graly marsz.
-gdzie ja jestem? o sie stalo?
Jestes w szpitalu.Znalazlem cie wieczorem na skale nieprzytomna.Zadzwonilem na karetke,ktora stwierdzila zatrucie alkoholowe.Przecholowalas wczoraj w klubie.
Nagle z oczu poplynely mi lzy na wspomnienie wczorajszego dnia
-czemu placzesz?-spytal Justin
-wczoraj gdy bylam w klubie znalazlam Matiego pijanego,obsciskiwujacego sie z jakas panna.Na dodatek upokorzyl mnie przy swoich kolegach.
-nie przejmuj sie nim....To skonczony idiota.A ta panna to najprawdopodobniej jego dziewczyna Justyna.....
.a--ale jak to?przeciez to ja bylam jego dziewczyna.
-oszukal cie widocznie.
-jak on tak mogl???na 2 fronty grac?
Nienawidze go.Nagle przed oczami zrobily mi sie mroczki?.....
I jak.lepiej???:-)
 

 
Obudzilio mnie pukanie do drzwi.Z wieelka niechecia doczlapalam sie do drzwi.Jak sie okazalo byla to Karolina.Wpuscilam ja do pokoju.
-Laska dzisiaj wieczorem idziemy do klubu EGZOTIC CLUB.
-hmmm....no nie wiem ja dojde pozniej do tego klubu z Matim,ok?!
-pod jednym warunkiem:
-kto to jest ten Mati?
-Mati to taki chlopak,ktorego. poznalam na basenie-wvzoraj
-UUUUUU.......Pati nie ladnie,nie ladnie.
Rzucilam w nia poduszka.
To co idziesz z nim na randkr?
-Nnnno chciala bym ale nie bedziesz miala nic przeciwko?
-jasne ze nie bawcie sie dobrze tylko wpadnijcie do klubu.
Gdy zostalam juz sama wykapalam sie,weszlam na facebooka gdzie dosyc dlugu gadalam z moja przyjaciolka Natalia,ktora wyjechala do Chorwacji.Pozniej zadzwonilam do Matiego by powiadomic go o spotkaniu.Umowilismy sie na 14 wiec zostala mi tylko godzina na wyszykowanie.Ubralam dlugi bialy tshirt z motywem wasow i dzinsowe szorty.O 14 przyszedl po mnie Mati.Gdzie sie wybieramy?-spytalam.
Za chwile zobaczysz.Po 30 minutach znalezlismy sie na jakims moscie.
-pozwol ze opowiem ci historie tego miejsca:
A wiec znalezlismy sie na slynnym rzymskim moscie zakochanych''Ponte Milvio,,.Na barierkach zakochana para zawiesza klodke,ktira zapinajaap na kluczyk a ten wrzucaja do plynacego w dole Tybru...Pozniej dodam nastepny rozdzial w ktorym opisze cale ich spotkanie oraz wypadek w klubie.Sorki ale dzisiaj bez zdjec i nudno bo nie mam weny:-)
 

 
Wstalam dzis o godzinie 9.Wzielam szybki prysznic,ogarnelam pokoj i postanowilam pojsc do Karoliny.Pukalam do drzwi natarczywie,przez 5 minut nikt mi nie otwieral lecz w koncu zadzwonilam do niej na komorke.Na szczescie poskutkowalo to i po chwili znalazlam sie we wnetrzu jej pokoju.Kuzynka wygladala bardzo nie wyraznie,nie chcialo jej sie wstawac z lozka,ponoc bolal ja brzuch i glowa.Spytalam czy mam
przy niej zostac lecz ona zaprzeczyla i kazala mi sie dobrze bawic.Pozegnalam ja wiec i postanowilam ze zajrze wieczorem.Wrocilam z jednej strony do swojego pokoju uradowana-w koncu mialam okazje na jakis wakacyjny flirt,relakaujaca kapiel w basenie,opalanie sie czego mozna chciec wiecej.Przebralam sie w stroj kapielowy,wzielam torbe z recznikiem,balsamem do opalania,cola,paczkami z podrozy i ruszylam.Nad basenem bylo moze 3 turystow.Ucieszylam sie z tego widoku.Usadowilam sie wygodnie na lezaku i przymruzylam oczy.Po 15 minutach wylegiwania sie na lezaku rozbieglam sie i wskoczylam z impentem do basenu.Bylo zaj*****!.
W koncu na basenie zostalam tylko ja co dodalo mi to skrzydel.Nagle odezwal sie meski glos:
-mozna sie przylaczyc?zapytal jakis nieznajomy chlopak.Ale przystojniak...lecz w myslach zganilam sie za to.Patrzyl na mnie ze smiechem moze z 2 minuty.W koncu domyslilam sie ze wypada odpowiedziec:
-jjj-assn-ee
No to super i zrzucil z siebie ubrania ukazujac swoje wyrzezbione muskuly.Bylam pod ogromnym wrazeniem.
W koncu chlupalismy sie juz razem w basenie:
-a tak wogole to jestem Mateusz poprostu Mati
-a ja Patrycja,Pati.
-ladne imie
-dzieki twoje tez-odpowiedzialam.
-Ile masz lat?-w koncu pierwsza sie odezwalam
-17.a ty?
-Ja 16.
Z zaskoczenia Mati usadowil mnie na swoich plecach,po czym zaczal okrazac basen plywajac.W basenie spedzilismy sporo czasu na chlapanie,wrzucanie sie,zabawe w rekina,berek itp.W koncu zauwazylam ze trzeba sie zbierac:
-zrobilo sie juz pozno.powinnam wracac juz do hotelu
-a co powiesz na zimny,mrozony koktajl?
-No nie wiem co o tym myslec
-Dobra zbieramy sie a ja zabieram cie na koktajl.
Wzial mnie na rece i wyciagnal z wody.Po chwili zmierzalismy w strone hotelu z koktajlami w rece.
-I jak podobal ci sie dzien ze mna???
-tak bylo fantastycznie szkoda ze tak szybko minelo..
-to nic spotkamy sie jutro.tu jest moj numer telefonu wiec jak sie namyslisz to daj znac
-oki.ktory masz numer pokoju?
-38-odparl.a ty?
-ja 115
-jak chcesz to wpadnij
-nie wiem zobacze jeszcze i dziekuje poraz drugi za ten wspanialy dzien.
-ok,nie ma za co i rowniez dziekuje i do zobaczenia
-do zobaczenia.
Tego sie nie spodziewalam:
dostalam calusa w policzek.Bylam zadowolona z dzisiejszego dnia a szczegolnie z koncowki....
 

 
Te wakacje zapowiadaly sie super.Od dawna marzylam o takich wakacjach.....w Rzymie.Goraca plaza,piasek,smazenie sie na sloncu,najlepsze imprezy,odpoczynek od nadopiekunczych rodzicow.
-Patrycja,pospiesz sie za 1 godzine mamy samolot do Rzymu a ty jeszcze sie szykujesz....Za 15 minut przyjedzie po nas taksowka,trzeba znosic torby.-odrzekla moja kuzynka Karolina.
-Juz dokoncze tylko makijaz.Jak sie ubralas?
-ja ubralam kwiecista sukienke a ty? -odpowiedziala mi kuzynka.
-ja ubralam szorty,tunike z flaga usa.Ok jestem gotowa na powitanie goracych kolesi.
-ty to tylko o jednym -zasmiala sie Karolina.
30 minut pozniej bylysmy juz na odprawie na lotnisku.
W samolocie panowal niesamowity przepych,lecz my z Karolina szybko wykorzystalysmy nieobecnosc staruszkow ktorzy poszli najprawdopodobniej do toalety a my zajelismy ich miejsce.Po uplywie 10 minut wrocili staruszkowie i zaczeli sie na nas wydzierac.Karolina chciala juz ustapic lecz ja nie gdy podeszla do nas stewardessa i powiedziala ze wylatujemy staruszkowie ustapili i zrezygnowani zajelu sobie 2 miejsce.Lot zlecial nam 11 godzin.Z lotniska odebral nas pracownik hotelu.Nastepnie po odebraniu kluczykow z recepcji udalismy sie do swoich pokoi.Mielismy je osobno.Napuscilam goracej wody do wanny,nalalam sobi do niej czekoladowego mleczka do kapieli i krysztalkow.Siedzialam w wannie jakies 45 minut po czym wyszlam bo zachciali mi sie spac.Ciekawe czy kogos tu poznam.Zaslonilam rolety i walnelam sie na lozku.
1.stroj patrycji
P.S.jutro dodam zdjecie pokoju:-)
Komentujcie,obserwujcie.